Drzewo genealogiczne rodziny Fortini/Jarockich

INFO

Drzewo genealogiczne rodziny Fortini/Jarockich.
Od paru lat staram sie zebrać w jedno miejsce jak najwiecej informacji związanych z historią swojego rodu. Oto parę faktów historycznych, które były przekazywane z pokolenia na pokolenie, większość pochodzi z pamietnika mojej Babci -
Donaty Dodackiej:
-------------
Michele i Giovanni Fortini - bracia - przyjechali do Polski w XVIII wieku. Według przekazu Jadwigi Fortini były dwie linie rodziny we Włoszech: Fortini di Cento (starsza) oraz Fortini di Sanseverino (młodsza). Jeden z braci był architektem, drugi - malarzem, w Polsce pracowali w kościołach. Osiedlili się w Chęcinach, gdzie zbudowano – przy ich współudziale – kościół katolicki. Niestety w jakiś czas później kościół, wraz z plebanią i przyległymi budynkami spłonął całkowicie.W jednym z nich przechowywane były wszystkie dokumenty związane z ich historią rodową - wszystkie dokumenty zostały utracone. Po utracie majątku pod Chęcinam rodzina przeniosła się do Radomia
-------------
Jeden z braci miał syna - Michała Fortini (1840-1918), który pochowany jest w Radomiu. Michał Fortini, ożeniony z Emilią Imbs, mieszkał w Radomiu, gdzie zajmował się bednarstwem (produkował beczki dębowe do przechowywania wina, które wysyłał do Włoch). Miał pięcioro dzieci: Marię (Szpondrowską, jej syn Tadeusz, córka Halina), Zygfryda (ożeniony z Walerią Żółtowską, z którą miał czworo dzieci: Irenę, Stanisława, Jadwigę i Henryka). Po Marii był Bolesław (żona Jadwiga i dzieci: Mieczysław i Janina, późniejsza Patynowa), następnie Helena z męża Jarocka, i Genowefa (Łazowska z dziećmi: Celiną, Tadeuszem i Marią) mieszkali długi czas we Lwowie, gdzie mąż Stefan, pracował w firmie Baczewskiego. (2004rok) Dziś już nikt z nich nie żyje.
-------------
Dziadek mój (dziadek Donaty Dodackiej) w Radomiu miał brata (imienia nie pamiętam). Jego dzieci to: Lucyna, Henryk (ożeniony z Ireną Śliwińską. Dzieci: Napoleon i Krzysztof, lekarz mieszkający z rodziną swą w Szwajcarii). Najmłodsza latorośl to Zofia z męża Bogucina, mieszkająca długi czas w Garbowie, woj. lubelskie, gdzie jej mąż Władysław był zatrudniony w cukrowni. Wszyscy w/w są pochowani na Powązkach w Warszawie kwatera 250. Byli szlachetnymi i bardzo kochanymi przez resztę rodziny jej członkami.
-------------
W majątku Samoklęski (Wiek XIX)
administratorem był Rafał Jarocki, ożeniony z Franciszką Rowicką. Z małżeństwa tego było czworo dzieci: Maria, Gustaw, Henryk i Zygmunt.
-------------
Maria Jarocka.
Z męża Bierawska, miała jedynego syna, Franciszka – Ksawerego, który z żoną Stefanią miał troje dzieci: Krystynę (późniejszą Kolasińską, która z mężem Konstantym i dwójką dzieci: Małgorzatą i Wojciechem mieszka w Warszawie), Barbarę i Wiesława (którzy po wojnie wraz z rodzinami osiedlili się na Śląsku).
-------------
Zygmunt Jarocki.
Niestety nic nie wiadomo o jego latach młodzieńczych. Wiemy tylko, że ożenił się z Alfonsą Morozowiczówną i miał z nią dwie córki: Letycję (1˚v.Skirgiełło – Jacewicz, 2˚ v. Kleiber, z którym miała dwóch synów: Krzysztofa i Michała. Zmarła na raka) Różę – Barbarę (1˚ v. Chludzińską, syn Piotr i 2˚ v. Foryś) Stryj Zygmunt również miał przedstawicielstwa win zagranicznych, ale o średniej wartości. Był człowiekiem rzutkim i zawsze zamożnym.
-------------
Gustaw Jarocki.
Chciwy wiedzy i innego życia, niż na wsi, mając kilkanaście lat wyjeżdża do Warszawy, tam kończy szkołę Zgromadzenia Kupców i na stypendium zostaje wysłany do Francji. Pracuje u producenta win, a po kilku latach – ożeniony z jego córką Melanią de Cordé - wraca do Polski i otwiera przedsiębiorstwo importowe, przedstawicielstwo najlepszych win francuskich. Zmarł w 1926r. bezdzietnie, zostawiając cały swój majątek siostrze Marii, oraz nieletnim dzieciom brata Henryka. Majątek, oceniany na 100.000 zł, na skutek nieudolnej opieki Rady Opiekuńczej i panującego wówczas kryzysu gospodarczego, został całkowicie zaprzepaszczony.
-------------
Henryk Jarocki.
Śladem starszego brata jedzie do Warszawy. Tam kończy szkołę, czy też kursy handlowe i zaczyna pracować w sklepie kolonialno – spożywczym, którego właścicielem był Bolesław Fortini. Pracująca tam również kasjerka, siostra właściciela Helena, zostaje żoną Henryka i mają dwoje dzieci: Donatę i Zbigniewa. W 1918r. epidemia tyfusu plamistego zabiera ojca rodziny, skutkiem czego wdowa zaczyna pracować, jako kasjerka w Banku Handlowym.
-------------
Donata Dodacka (z domu Jarocka).
Po zdaniu matury, chcąc pomóc matce, podejmuje pracę urzędniczki w m.in. firmie Philips S.A. w Warszawie. W 1937r. wychodzi za mąż za Edwarda Dodackiego. Losy popowstaniowe rzucają ją najpierw do Częstochowy, gdzie mieszkał teść, Jerzy Saturnin Dodacki, a następnie do Sopotu. Pracuje w Centrali Produktów Przemysłu Węglowego, a w 1948 wraca do Warszawy, do Ministerstwa Żeglugi. W 1974r. przechodzi na emeryturę, pracując w Polskiej Izbie Handlu Zagranicznego. Ma dwóch synów: Jana i Michała. Mąż Donaty Dodackiej zginął w obozie.
-------------
Zbigniew Jarocki.
Po ukończeniu Handlowej Szkoły Zgromadzenia Kupców – wobec ogólnie wówczas panującego kryzysu gospodarczego – podjął się pracy biurowej. W latach 30-tych odbył służbę wojskową i brał udział początkowo w wojnie 1939 roku. Po zdemobilizowaniu pracuje prywatnie jako urzędnik. Ożenił się w 1943r. z Danutą Strużewską i miał z nią dwoje dzieci: Annę (późniejszą Lewandowską, ma ona dwóch synów: Adama i Krzysztofa) i Piotra (który poślubił Krystynę z domu Szatkowską i ma z nią dwoje dzieci: Roberta i Agnieszkę). Wszyscy mieszkają w Gdańsku.
-------------
Grób rodziny Jarockich znajduje się na Powązkach w 296 kwaterze.

-------------

Poniżej znajduje się link do PDF z aktualnym schematem drzewa genealogicznego.